Zimowa

16/01/2010

Te torebke uszylam ze spodni, ktorzch nie cierpialam. Wreszcie je pocielam, bo nie moglam juz na nie patrzec. Mialy byc aplikacje i sa. Ale sie nameczylam. Wszystko recznie haftowalam. Pajaka wycielam i przszylam, ale cala pajeczyne haftowalam recznie. To jest wlasnie przyklad torebki, ktora musiala swoje odlezec. Kiedys ktos mnie spytal, kiedz ja to wszystko szyje. Nie raz mam takie zaciecie, ze moglabym cala dobe szyc. Ale niektore rzeczy musza swoje odlezec. Ostatnio w ogole nie mam checi do szycia, ale sa rzeczy, ktore musze skonczyc. Te torebke zaczelam szyc jeszcze przed Sylwestrem. I tak przelezala ponad 2 tzgodnie, az wreszcie ja skonczylam. Znowu cos mi sie poprzestawialo w klawiaturze. Musze zresetowac komputer.

Trochę wiosny

28/12/2009

Te torebki kojarzą mi się z wiosną. Pomyślałam, że teraz pogoda płata nam takie figle, że chyba jej się pomyliły pory roku. To dlaczego mi nie mogą? 🙂

Od Świętego Mikołaja

26/12/2009

Tę torebkę dostała moja siostra od Świętego Mikołaja. Materiał jest niezwykły, tylko zakochać się i umrzeć 🙂 Nie dość, że o odcieniu lazurowego błękitu, to jeszcze jest sztywny sam w sobie. Dlatego, że jest podszyty gumą. Z tego też powodu torebka jest nieprzemakalna.  Cudowny, jak przystało na Świętego Mikołaja.

Rzeczne Łososie

11/12/2009

Torebka, którą uszyłam dość dawno temu, ale zapomniałam o niej. A na klapce zamieszkał mały elf 🙂

Mój hurt

11/12/2009

Pojechałam z niektórymi hurtowo 🙂 Kiedy kroję torebki i widzę, że już niewiele go jest, to kroję po dwie albo trzy formy, żeby juz  mi nie zalegał ten materiał.

Torebka z podwójnymi uszami, do noszenia na ramieniu i na sko, jak listonoszkę

Moje nowe

11/12/2009

Moje nowe „uszytki”:

 

Trapez za Kratkami

29/11/2009

To moja druga w życiu spódniczka 🙂 🙂 Również, jak poprzednia szyta bez wykroju i miary. Po prostu na oko. Bardzo podobna do tej ołówkowej, ale tutaj trochę lepiej mi wyszedł dół. I dlatego jest trapzowa, a nie ołówkowa 🙂 To chyba odpowiedź na pytanie znajomej, czy nie zamierzam zająć się czymś powazniejszym, niż szycie torebek. Nie rozumiem tego, bo sama nie uznaje rzeczy szytych przez kogoś, tylko rzeczy kupne, szyte masowo. Ale jak twierdzi, przez profesjonalistów po szkole krawieckiej.

Ołówek

29/11/2009

To moja pierwsza w życiu spódnica. Dlatego jest ołówkowa. A że dopiero pół roku temu dotknęłam się pierwszy raz w życiu do maszyny, sądziłam, że będzie dość łatwa w szyciu. I być moze byłaby tak, gdyby szyła ją z wykroju. Ale nie miałam żadnego wykroju i szyłam ją po prostu z głowy. I nawet na tym zdjęciu widzę błędy. Ale pocieszam się myślą, że to pierwsza w moim życiu i szyta zupełnie z głowy, bez żadnej formy i miary.

Groszkowy Zawrót Głowy

29/11/2009

To zaprawdę może przyprawić o zawrót głowy. Nic dodać, nic ująć 🙂 Pospolity miszmasz. Pomiesznie z poplątaniem 🙂

Pień Drzewa

29/11/2009

Jak widać, ostatnio coś mnie wzięło na taki fason torebek. Ta wełniana torebka postała z wełninaych spodni mojej siostry. Kilka lat temu kupiła ten kostium, ale schudła i dosłownie wisiał na niej. Przez rok, rok czy przeleżał w szafi, aż w końcu chciała go wyrzucić. Mimo, że był w doskonałym stanie. Szkoda go było i pocięłam go na torebkę. Niestety, na mnie był za długi i za szczupły. Moja waga robi swoje 🙂